wtorek, 17 czerwca 2014

To za czym tęskniłam

Jest pięknie.

Budzi mnie świergotanie wróbli. 

Na śniadanie jem polski chleb z polskim masłem i polskimi serami. 

Smak polskiego majonezu jest nie do opisania.

Włączam telewizor i słyszę język polski. Ludzie na wizji wyglądają normalnie i nie urzędują od rana w strojach operowych.

Powietrze pachnie inaczej. Tak... czyściej. Nie czuć kurzu i piachu. Wnętrze samochodów się nie kurzy. Mam czyste buty.

Delektuję się Polską na każdym kroku. Staram się tymczasowo nie myśleć o Turcji i tym, co nas tam czeka. Trochę to trudne, bo widzę, że H. martwi się pozostawioną tam pracą. W przyszłym tygodniu pewnie czeka nas wyjazd, ale na razie jeszcze odsuwam od siebie tę myśl. Skupiam się na tym co mamy teraz. Planujemy spotkanie ze znajomymi. Staram się w ten (jak na złość) krótki tydzień powciskać wszystkie wizyty lekarskie, zakupy, spotkania ze znajomymi. Dzień wydaje się za krótki. Tyle chciałabym tutaj zrobić.

Szkoda mi czasu na spanie. Budzę się codziennie około 7 i wyczekuję, aż wszyscy się obudzą. Wyglądam przez okno, cieszę oczy tym wesołym soczystym odcieniem zieleni i wsłuchuję się w dźwięki ogrodu.

Jest mi dobrze.

14 komentarzy :

  1. Oby ten czas płynął wolno, byś mogła cieszyć się rodziną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, staram się tak robić, ale zadań do wykonania mam całe mnóstwo (lekarze, zakupy, itd.), które skutecznie zapełniają mi czas :)

      Usuń
  2. Chwytaj każdą chwilę z tego błogiego czasu. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak robię :) Buziaki Martuś :*

      Usuń
  3. udanego wypoczynku dla Was i uważaj na siebie Kochana! :)

    ps. czy mogłabyś w ustawieniach wyłączyć weryfikację obrazkowa w komentarzach? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :*

      Weryfikację właśnie wyłączyłam - nawet nie byłam świadoma, że jest - dzięki ;)

      Usuń
    2. Nie ma za co! :)

      Mam małą prośbę - czy mogłabym prosić o Twój adres emailowy? Chciałabym się Ciebie o coś wypytać, o ile nie byłby to dla Ciebie żaden problem. Nie musi być już, teraz - może być po powrocie z urlopu, to nic pilnego :)

      Usuń
    3. Pewnie, pisz śmiało na adres niepozniejtylkoteraz@gmail.com

      Usuń
  4. No tak, tydzien to niezbyt dlugo... Chociaz ja juz po 2 tygodniach w Polsce zawsze zaczynam dostawac kota i marze, zeby juz wrocic do domu... ;)

    Kiedys, w koncu budowy w poblizu Waszego mieszkanka sie skoncza i skonczy sie rowniez kurz. :)

    Ja w Polsce zawsze delektuje sie smakiem jogurtow, te tutejsze sa dla mnie za slodkie. No i masz swieta racje co do majonezu, amerykanski ma zupelnie inna konsystencje i inaczej smakuje. Jak robie salatki, to zawsze kupuje go w polskim sklepie. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hehhe, ja też tak czasem mam, w szczególności ze względu na to, że pobyt w Polsce oznacza mieszkanie z rodzicami :D Ale w ciągu tygodnia jeszcze nie są w stanie mi obrzydzić Polskę, więc cieszę się każdą chwilą.

      Co do jedzenia to muszę się okropnie pilnować, bo mam ochotę na wszystko! O istnieniu wędlin prawie już zapomniałam, a tutaj te wędzone szynki, pasztety, kiełbacha polska! Mogłabym tak wymieniać bez końca :)

      Usuń
  5. Tak to zwykle bywa, ze chcialoby sie zlatwic mnostwo spraw - rodzina i znajomi, zakupy itp. Chcialoby sie ten tydzien wydluzc jak najbardziej a czas jak na zlosc sunie do przodu niepostrzezenia. Bawcie sie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dokładnie tak jak piszesz. Dodatkowo ten tydzień jest w Polsce krótszy ze względu na Boże Ciało, więc musiałam wszystko wcisnąć w 3 a nie 5 dni... I minął już niemal tydzień od naszego przyjazdu, a ja przecież dopiero rozpakowałam walizki!

      Usuń
  6. u mnie tez doba jest za krotka jak jestem w Polsce, delektuj sie odpoczynkiem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Budzę się już wcześnie rano, żeby trochę więcej użyć z każdego dnia, ale i tak czas leci jak oszalały...

      Usuń